Kwiecień Plecień

Po kilku chłodniejszych dniach po drodze wygląda na to, że wiosna (a właściwie lato) przyszła do nas wreszcie na dobre. Matka nie może się powstrzymać i wciąż kupuje wiosenno-letnie ubranka:) Dzisiaj A. był w pizzeri i zachowywał się bardzo grzecznie…

Ojciec z pierworodnym na spacerze a mama ma ambitny plan zrobić porządki w garderobie i sprowadzić na niższe półki nieco lata. Ciekawe czy zdąży

Ostatnie dni przyniosły powiew lata Przedwczoraj i wczoraj było ok. 20st. Synek słabo znosi tę zmianę klimatu, bo nienawidzi być wystawiony na promienie słoneczne. Prawie w ogóle nie śpi na spacerach (na 3h spaceru przypada 30min snu) co kończy się…

Dzisiaj do A przyszła sąsiadka w odwiedziny (starsza o 2tyg). Dzieciaki były całkiem sobą zaciekawione:). Niestety wciąż mamy bolący problem z lewą jedynką. Lada chwila jednak powinna przebić się i dołączyć do prawej.

Podsumowanie wielkiej soboty

1. Pierwszy raz odwiedziliśmy kościół z koszykiem. Póki ksiądz nie zaczął mówić Antkowi się nawet podobało nie było łatwo bo poszłam z nim sama z dwoma koszykami (naszym i mojej mamy, która zajmuje się dziadkami) 2. Odwiedziliśmy z siostrą i…

Święta pod wezwaniem czy może wyzwaniem ;)

Ząb się przebija co powoduje różne humory. Okna nieumyte (lepiej brzmi niż brudne), lodówka pustawa (goście idą!), jajka do koszyka gotowałam na 5 razy, bo młody się wybudzał biedaczek. Jeszcze się naobchodzimy świąt i nasprzątamy z tej okazji, a póki…

NIE INACZEJ! 1 kwietnia powitaliśmy pierwszego zęba! Szybko, bo młody ma niespełna 4 miesiące:) jest bardzo dzielny. Wyjaśniła się za to jego zmienność nastrojów w ostatnich dniach:)

Wichury i inne takie

Drugi wieczór z rzędu ciężko wytrzymać zawieruchę. Wczoraj szalały w ciągu dnia ulewy przeplatane słońcem więc wykorzystaliśmy z synem niesprzyjającą aurę i ruszyliśmy na shopping Syn zniósł go dzielnie i był mocno zainteresowany całym otoczeniem sklepowym. Tylko raz postanowił wyjść…

Zmianę czasu póki co przeszliśmy bezboleśnie. Młody o 19.30 poszedł spać oby tak dalej

Spanie

Czyżbym w ostatniej notce stwierdziła, iż syn chodzi spać o 20? Dzisiaj zasnął o 21.30 więc się rozjechał z grubsza z harmonogramem :p